Nie będę się dziś rozpisywać, bo po prostu nie mam siły. Muszę wracać do łóżka i dalej walczyć z podłym, jesiennym choróbskiem. W odcinku między innymi o byciu dzieckiem kiedyś i dziś, o przewadze gazety nad iPhone’em oraz o powyborczych przepychankach na naszej klaustrofobicznej scenie politycznej.

Muza na koniec: Manic Street Preachers – „Autumn Song”

  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Tumblr
  • Facebook
  • Vimeo