Dzisiaj odcinek z serii tych trochę bardziej niż mniej osobistych.

Dzisiaj o tym, że zaczynam dostrzegać światełko w tunelu oraz o krowach zdechłych ze starości.

Co wrażliwszych słuchaczy ostrzegam, że w odcinku aż 3 razy pada słowo KURWA.

Muza na koniec to kawałek hhhhamerykanskiej kapeli z Waszyngtonu o wdzięcznej nazwie ”Blame it on the Girl” zatytułowany ”Happy”.

  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Tumblr
  • Facebook
  • Vimeo