Dzisiaj to, co tygrysy lubią najbardziej, czyli odcinek z serii spontanicznych i osobistych…

Korzystając z długiego weekendu dałem się wyciągnąć mojej żonie na piwo. Co działo się potem możecie usłyszeć właśnie w dzisiejszej audycji.. Ja ze swojej strony dodam, ze bawiłem się przednio – jak za starych, dobrych czasów, gdy jeszcze byłem młody i bardziej mi się chciało..

  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Tumblr
  • Facebook
  • Vimeo