Ten odcinek nie miał być odcinkiem. Osiadłem po prostu w niedzielne po południe, potwornie zmęczony i zblazowany, znudzony nie wiadomo czym i zacząłem gadać do mikrofonu – tak o, dla zabicia czasu. Gdy już skończyłem to doszedłem do wniosku ze nie widzę powodu dlaczego nie wrzucić tego na serwer. Podcast ma być przecież przede wszystkim spontaniczny – przynajmniej dla mnie taki jest najlepszy. Poza tym każdy chociaż raz wymęczył jakiś odcinek.
Zapraszam do słuchania, życzę miłego odbioru no i do pozostawienia śladu po sobie pod audycja na stronie www.beznazwy.net
Pozdrawiam – Maciek
o
o
o
